Oliver Langley - szkicownik

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

1

Szc

0

Przy sobie

Podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, nóż.
Pełnia zdrowia
1
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
(Midjourney)

Oliver Langley - szkicownik

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

1

Szc

0

Przy sobie

Podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, nóż.
Pełnia zdrowia
2
14.05.2023 ranek

Dzisiaj wyruszamy!!!!! : ) Connor pomógł mi podjąć decyzję, kiedy bawiliśmy się w jego ulubioną zabawę - wrzucanie papierowych kulek do wiader.
Więcej kulek w prawym wiadrze - jeszcze poczekajcie.
Więcej kulek w lewym wiadrze - wyruszajcie jutro!


Obrazek



No i właśnie dzisiaj jest “jutro”. Założyłem nowy dziennik, bo rozpoczynamy nowy etap w życiu. Pojedziemy do obozu w Breckenridge, o którym kiedyś wspominali mieszkańcy wioski. Chyba mniej więcej wiem, gdzie jechać. Zostało nam jedzenia na jakiś tydzień, więc jeśli nie znajdę drogi, to wrócimy z powrotem i na drugi dzień pomyślimy co robić dalej.
Mam nadzieję, że nie spotkamy po drodze tych, którzy wymordowali wszystkich. I mam nadzieję, że nie pochodzili z tamtego obozu. Dalej siedzi mi to w głowie...
Boje się, że ojciec i Amanda nie wybaczą mi, że ich nie pochowałem. Ale jak miałem to zrobić z Connorem na rękach? Przecież nie mogę zostawić go samego. Ale to nieważne - oni i tak już nie żyją, duchy nie istnieją, a Connor jest najważniejszy.


Obrazek

Ciekawe czy będą tam mieli herbatę z mlekiem?

Kocham Connora, ale martwi mnie, że prawie nic nie mówi i ma tylko trzy zęby - czy to normalne? Zapytam kogoś, jak już dotrzemy na miejsce : ) Mam nadzieję, że mają tam jakiegoś lekarza. Chciałbym w końcu z kimś porozmawiać. Od ponad czterech miesięcy, jesteśmy tutaj sami z Connorem. Nie spotkaliśmy żadnej żywej duszy (zmarłej też nie). Ale to dobrze! Dobra, kończę pisać bo musimy jechać!

Z drugiej strony, skoro zombie istnieją, to duchy może też?

Oliver Langley - szkicownik

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

1

Zre

0

Int

1

Szc

0

Przy sobie

Podstawowe przybory do opieki nad dzieckiem, nóż.
Pełnia zdrowia
3
14.05.2023 wieczór

Ten dzień był pełen skrajnych emocji. Dotarliśmy z Connorem do obozu w Breckenridge, a cała podróż zajęła nam niecałą godzinę. Czuje się trochę odrealniony i nie do końca wierzę, że naprawdę tutaj jesteśmy. Tyle miesięcy nie widziałem innych ludzi, że nie do końca rozumiem, że oni naprawdę tutaj są. I tak po prostu sobie żyją? I żyli? Dla Connora to musi być ogromny szok. Wątpię, żeby pamiętał chociażby naszego ojca albo swoją matkę.
Na początku był spokojny, ale potem zaczął płakać i zrzucił z biurka miski z jedzeniem… nakrzyczałem na niego i bardzo tego żałuję. Nie chcę na niego krzyczeć, ale czasami nie mam siły.
Obrazek


Do obozu wpuścił nas strażnik - Hayden. Był bardzo miły i od razu chciał się nami zająć.


Obrazek



Razem z nami były dwie kobiety - Riley, która jest lekarką i jej córka Luna. Lekarka jest podła - poniżyła mnie i groziła mi. Byłem zły i chciałem się bronić, ale nie potrafiłem. Jej zachowanie bardzo mnie zaskoczyło. Musiałem stłumić gniew dla Connora. Nie chcę robić sobie wrogów, bo boje się, że przeze mnie ktoś zrobi mu krzywdę.
Luna jest wesoła i lubi żartować. Lubię ją. Haydena też. Z Riley nie chcę mieć nic wspólnego. Nie rozumiem, dlaczego mnie tak potraktowała? Dlaczego? Dlaczego dlaczego dlaczego dlaczego????

Obrazek


Obrazek



Spotkaliśmy też Mię i jej kuzyna Axela. Oni byli mili, a ten chłopak mi się podoba. Nigdy mu o tym nie powiem, nikomu o tym nie powiem!!!! Ale wstyd??????


Obrazek


Kapitan Tate, która rządzi w Breckenridge, powiedziała, że wszyscy w obozie sobie pomagają. Tak więc jestem dobrej myśli. Wydawała się miła, chociaż trochę nawiedzona. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze??????

Muszę jakoś przekonać do siebie innych i pokazać, że mogę wnieść coś wartościowego do tej społeczności. Tylko co mógłbym robić? Umiem szyć, trochę gotować i rysować. Nie będę się do tego przyznawał. Powinienem umieć robić inne, bardziej przydatne rzeczy. Przydzielono mnie do zaopatrzenia, ale nadal nie wiem, co będę robił. Axel też nie do końca wie, czym zajmuje się ta dywizja. Jest zwiadowcą. Szkoda. Czy znajdę tu jakichś przyjaciół?


Obrazek



Muszę chronić Connora. On jest moim światem, a ja zrobię wszystko, żeby był bezpieczny. Jeśli będę użyteczny, to nikt nie zrobi mu krzywdy. Boje się jutra. Boję się zostawić go z opiekunką. Co jeśli będzie płakał? Albo będzie głodny? Albo będzie mnie wołał? Zawsze jesteśmy razem, nie chcę być bez niego!!!!!!! A jeśli się przewróci? Mam mętlik w głowie. Wiem, że muszę pracować i chcę pracować, ale co z moim bratem?????????

Jest późno, a ja czuję, że zmęczenie zaczyna mnie pokonywać. Tak długo, jak mam Connora przy sobie, wiem, że jakoś przetrwam. Znowu czuję się odrealniony, jakby to wszystko nie było naprawdę. Może nie jest? Connor jest naprawdę.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kącik Postaci”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się