•  
    Ostatnio krążą następujące plotki:
    - Ashley, Logan i Gaby poszli poszukać benzyny
    - Shin i Lexie poszły na polowanie w okolicach Zoo
    - Malcolm wyruszył z Zoo z misją dyplomatyczną do Akademii Lotniczej
    - Ekipa w Akademii Lotniczej buduje pułapki i ogólnie szykuje się na wojnę

    Mmaggie

    Główny Mistrz Gry

    Morowsky

    Admin

    Plamczak66

    Admin

    Saycia

    Mistrz Gry

    Pogoda

    Wczesne południe, 7 lipca 2023

    Colorado Springs

    Częściowe zachmurzenie, burze
    Od 11° w nocy do 25° w dzień

    WHAT COMES AFTER

     

[S02E06] Martwi, żywi, zagubieni

Awatar użytkownika

Wyt

3

Sil

1

Zmy

2

Cha

1

Zre

2

Int

0

Szc

0

A teraz mam co innego
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

A teraz mam co innego
Pełnia zdrowia
1

Informacje

Czas trwania (OOC): 11 stycznia 2025 - 16 kwietnia 2025
Czas trwania (IC): 27 maja 2023
Mistrzowie Gry: Maggie, Sami, Skirata

Niespodziewana operacja

Poranek nastolatkowie spędzili z dala od obozu. Żadne z nich nie czuło potrzeby uczestniczenia w porannym zebraniu - w końcu zaczęli snuć plany dotyczące opuszczenia grupy. Spożytkowali ten czas na przeczesywaniu okolicy.
Po dłuższym spacerze natrafili na starą wieżę obserwacyjną. Obudziwszy w sobie odrobinę beztroski, niestety narazili się na niebezpieczeństwo. Trup skryty pod starym kocem zdołał zaatakować Joe i nawet mimo szybkiej reakcji Maxa, nie obeszło się bez obrażeń…

Zamieszanie w okolicy wieży, na szczęście młodzieży doszło do uszu innego wędrowca - Aodhana, który akurat sprawdzał opuszczoną chatkę wewnątrz lasu. Słysząc harmider udał się w jego kierunku.

Mężczyzna nastolatków spotkał na schodach. Młodzież, choć początkowo nieufna wobec nieznajomego, szybko przystała na jego pomoc.
Wszyscy udali się do wnętrza wieżyczki. Max z Aodhanem rozpoczęli przeszukiwanie tego miejsca, gromadząc kilka ciekawych fantów. Niestety, stan Joe w szybkim tempie się pogarszał, przez co zdecydowali się na drastyczny krok. Irlandczyk przeprowadził na nastolatce zabieg amputacji ręki w polowych warunkach. Jego ruchy były jednak przemyślane, a cała opieka była przeprowadzona fachowo. Zabieg można było uznać za sukces, a cała reszta zależała już wyłącznie od siły organizmu poszkodowanej.
Mężczyźni przetransportowali nieprzytomną Joe do miejsca konwoju, gdzie mogli się spotkać z obozowymi medykami.

Aodhan szybko zapoznał się z Malcolmem i Eleną Sinclair, co oczywiście poskutkowało przyjęciem go do obozu. Długo nie musiał czekać na kolejne wypadki, ponieważ dość szybko spotkał Olivię Chapman, która potrzebowała pomocy.

Walka o zasoby


Wreszcie nadarzyła się okazja do rodzinnej wyprawy. Nieco zacieśnienia więzi i zrzucenia ciężaru z serca. Wyprawy do potencjalnego magazynu zapasów, jedzenia i leków. Taką właśnie wizję roztaczało Red Rock Ranch. Na miejscu okazało się schronieniem zorganizowanym przez poczciwych dorosłych dla dzieci w potrzebie. Kompleks miał okazać się przecięciem dróg rodzeństwa z Erwinem Hausserem. Na miejscu znaleźli nieco zapasów oraz ślady niedawnej bytności stałych lokatorów.
Piwnica pod głównym budynkiem okazała się kopalnią skarbów. Niestety, jak to kopalnia, zdarzyło jej się zawalić. Szczęście w nieszczęściu, eksploratorzy wyszli z tego bez większego szwanku. W międzyczasie część kompleksu domków dla wychowanków obozu stawała w płomieniach, konwojowicze wygrzebywali się spod stosów zapasów, a na scenie pojawił się kolejny gracz - Casey, wraz z innymi mieszkańcami spalonego już dawno Evergreen. Któż nie chciałby lwiej części zasobów z przepastnej piwnicy? Wizja dobrobytu stała się kością niezgody, negocjacje zawiodły, a spotkanie zakończyło się agresywną wymianą ognia z której nikt nie wyszedł w jednym kawałku. Casey i Miguel stracili życie w walce, zaś Bogdan w egzekucji z ręki Kate, jak również jego ziomkowie. Erwin i Nathan skończyli zaś z postrzałami, które będą ich nękać przez dłuższy czas.

Nowe przywództwo

Athena i Claire wybrały się na zwiad z samego rana, zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania na nowych „przywódców” obozu. Rada została stworzona poprzez głosowanie, a tymi, których wybrano była Claire, Athena i Malcolm.

Istotne było naprawienie komunikacji pomiędzy różnymi grupami, dlatego też Athena i Claire chciały koniecznie podjechać pod przekaźnik, by nadać wiadomość dla Sary i Elizabeth, które zaginęły wcześniejszego dnia. Maszynę udało się uruchomić, a jej cenne części pozyskać - miały wrócić z tej wycieczki bogatsze o pełnoprawny, przemysłowy wzmacniacz. Wzmacniacz, za sprawą którego wyłapały także odległą transmisję, w której kogoś intencjonalnie zostawiono na spalenie żywcem.

Będąc w głębi serca zwiadowcami, kobiety udały się w poszukiwaniu potencjalnego miejsca na tymczasowy obóz. Wybór padł na Cripple Creek, choć dotarcie do niego miało okazać się pasmem niespodzianek i problemów - od wybitej szyby z racji niekontrolowanego poślizgu, przez przebijanie się przez zator z trupich wycieczkowiczów na drodze po wygrzebywanie spod zawieszenia zgniłka, który tak się tam zadomowił, że choć wpadł tylko na chwilę, to pozwoliły mu zostać na dłużej. Później dźwięki strzałów i już niebawem dziewczęta miały dołączyć nie do jednej, ale dwóch innych grup z Breckenridge.

Śladami zaginionych

Vi i Alice wyruszyły samochodem na poszukiwanie zagubionych zwiadowców - Elizabeth i Sary. Zdecydowały się na podróż w kierunku Cripple Creek, po drodze mijając rozmaite lokacje od szpitalów, przez kościoły po całe miasteczka, jak Divide w drodze do którego wpadły w mały poślizg, uszkadzając samochód przez spore wgniecenie. Dalsza trasa przez Midland obfitowała w szwendaczy na wąskich, górskich drogach. Z niektórymi trzeba było rozprawiać się osobiście, co w tym duecie przypadało na silne ramiona Tate, dla której kilka zgniłków nie stanowiło wyzwania. Niestety krótkie i powierzchowne obycie wojskowe nie pozwoliło jej uratować nieznajomego przed losem zgniłych szponów truposzy. Poszukiwania Elizabeth i Sary okazały się ważniejsze od życia losowego człowieczka.

Z rozmowy wynika, że to nie pierwszy mężczyzna w tym miesiącu, którego nieszczęściu Vi nie zapobiegła. Czy nadchodzące problemy sióstr Williams również wydarzyły się z jej winy?

Nowi sojusznicy

Elizabeth i Sara, wciąż odcięte od reszty obozu, spędziły kolejną noc na terenie muzeum. Oczekiwały na pomoc ze strony nowopoznanej kobiety - Mary. Williams, wciąż niepewna nieznajomej, postanowiła obserwować teren z góry, by nie dać się zaskoczyć. Miłą niespodzianką okazał się jednak fakt, że Mary rzeczywiście nie przygotowała żadnej pułapki na nowe koleżanki w potrzasku.

Z pomocą innego członka tej nieznanej społeczności, udało się naładować akumulator w uszkodzonym aucie, dzięki czemu kobiety mogły kontynuować swoją drogę. Na pożegnanie wszyscy wymienili się częstotliwościami swoich krótkofalówek, a Eli oraz Sara otrzymały w prezencie zawiniątko z pieczonymi kawałkami mięsa o słodkim posmaku.

W drodze do ostatniej znanej lokalizacji obozu, kobiety natrafiły na nietypowego przechodnia, który nieszczęśliwie znalazł się pod kołami pojazdu. W ten oto sposób obóz zyskał nowego członka w postaci rudego kota, który trafił pod opiekę Elizabeth.

Decyzje pod presją

W okolicy Midland doszło do spotkania trzech kobiecych par. Gdzie zwiadowczyń sześć… po istotnej dla przyszłości obozu dyskusji, padła decyzja o porzuceniu Colorado Springs jako nowej destynacji dla konwoju i obrano kurs na Divide, stawiając na korzystną lokalizację i efekt “wszędzie blisko”. Oczywiście po małym pikniku w malowniczych górach Colorado.
Droga powrotna okazała się jednak problematyczna za sprawą znacznej grupy szwendaczy. Strzelanina w górskiej cieśninie nie poszła po myśli uczestniczek i choć opróżniono sporą część magazynków, to prawdziwa cena przedarcia się przez niewielką hordę miała się dopiero pokazać za jakiś czas.
Nieszczęśliwa, drobna i niepozorna ranka na łydce Sary zaczęła stawiać wiedzę medyczną na temat zarażonych pod znakiem zapytania.

Grupa zostawiła za sobą niezdolny do dalszej jazdy jeden z samochodów w okolicy Divide, które również okazało się nieprzychylne zamieszkaniu przez nadchodzące dni. Cała szóstka, wraz z psami ostatecznie dotarła do konwoju, by zająć się rannymi i przekazać wieści.

Zasoby obozowe

Gdy inni zostali oddelegowani do przeszukiwań na większym obszarze, Marshall i William trafili w jedno z ciekawszych miejsc w bliskim otoczeniu konwoju. Restauracja, choć teraz przypominała bardziej wysypisko śmieci, kryła w sobie wiele skarbów. Choć wiele przedmiotów nie nadawało się już do użytku, udało się tu znaleźć nie tylko niezbędne przedmioty do zrobienia całkiem porządnego zbiornika na wodę, ale i kilka mniejszych skarbów, które mogą umilić najbliższy wieczór. Niestety, gdy tylko udało się znaleźć olbrzymie beczki, w innych rejonach zaczęło się robić gorąco, przez co Marshall musiała opuścić swoich młodszych kolegów. William jednak nie tracił czasu i samodzielnie zaczął pracować nad zbiornikiem, by obozowicze jak najszybciej mieli lepszy dostęp do wody.

Marshall umówiła się, że pojedzie na wezwanie do RRR wraz z Olivią Chapman, by pomóc ekipie, która miała tam do przetransportowania sporo rzeczy plus została ostrzelana. Jednak jedynie Marshall dojechała na miejsce, ponieważ Olivia dostała ataku paniki i została przy konwoju.

Posiłki w formie Marshall Roosevelt dotarły do RRR, gdy kurz dawno już opadł, nawet wszelkie okoliczne trupy zabito po raz drugi, a rannych wstępnie opatrzono. Po załadowaniu obu samochodów i motocykla z przyczepką, można było wracać do obozu - w końcu postrzał to nie przelewki! Być może pełny bagażnik zapasów lub plastikowa torebka z białym proszkiem w kieszeni choć częściowo złagodzą ten ból….

Pomoc w potrzebie

Max czuł się całkowicie bezsilny i bezużyteczny. Jego najbliższa przyjaciółka została zraniona, a on nic nie mógł zrobić. Szukał więc garnków i szmat, które mogłyby pomóc w higienie dziewczyny, przez co ostatecznie trafił na budynek restauracji, skąd właśnie miał się ewakuować Jeff.

Młodzieniec nie chciał zdradzać, co dokładnie się stało, dając pokaz swoich negatywnych emocji. Ostatecznie otworzył się jednak przed mężczyzną, dzięki czemu jego zadanie znacznie się ułatwiło. Wraz z pomocą Jeffreya, Maxowi udało się zdobyć niezbędne przedmioty, by móc je dostarczyć do rannej Joe.

Wyprawa po wodę

Kuzynostwo miało w końcu czas, by nie tylko razem współpracować, ale i móc porozmawiać o swoich prywatnych sprawach. Ich misja była prosta - znaleźć źródło wody.

Po dłuższym spacerze w nieprzychylnych warunkach udało im się dojść do źródła. Napełnili wszystkie pojemniki, które mieli przy sobie, a przed ponownym zejściem do obozu - Axel chciał zrobić miłą niespodziankę Mii, wręczając jej bransoletkę własnej roboty. Na jego nieszczęście, biżuterią zainteresował się również jakiś dziki ptak, przez co akcesorium zostało uszkodzone.
Wodę w butelkach udało się jednak dostarczyć do jednego z samochodów bez większego szwanku. Młodzież, choć zmęczona, nie mogła jeszcze osiąść na laurach.

Mia poszła pomagać w obozie, Axel zaś został zagoniony do roboty przez Aodhana - nowego członka ich grupy. Mężczyzna odnalazł Chapman w dość kiepskim stanie, a zaraz po tym do obozu zaczęli przyjeżdżać wszyscy, którzy tamtego dnia pojechali na wyprawy. Okazało się, że wielu z nich wymaga pilnej pomocy medycznej - między innymi Nathan i Erwin - trzeba będzie wyciągnąć im pociski z różnych części ciała. Axel nie próżnował i od razu zabrał się do roboty.

Prośba o pomoc

Jake i Chris znaleźli się w nieciekawej sytuacji. Dwójka mężczyzn przez ostatni czas siedziała na farmie Gibsonów - dotarli tam po tym, jak mniej-więcej pół roku wcześniej zdecydowali się odłączyć od formującej się wtedy grupy w Breckenridge, pozostawiając Maxa samego.

Wszystko było dobrze - dwójka uczyła się uprawiać ziemię i opiekować farmą, jednak nie mogło to też trwać w nieskończoność. Farma, podobnie jak spora część Koloardo ogólnie, znalazła się na drodze ognia, który niedawno powstał w Breckenridge. Cóż, wszyscy płacili za to cenę - i ludzie mieszkający wtedy w Breckenridge, którzy zmuszeni byli do ucieczki, i tacy ludzie jak Gibsonowie i rzecz jasna Chris i Jake razem z nimi.

Dwójka chłopaków, w akcie desperacji, zdecydowali się wyjść i poszukać czegokolwiek… Ludzi, którzy będą w stanie pomóc im ocalić farmę i jakoś wyjść z tej trudnej sytuacji. Los chciał, że wpadli na ekipę uciekinierów z Breckenridge i ich gigantyczny konwój samochodów. Do niego przyprowadziła ich Lizzie, która wymknęła się wcześniej Monie. Po rozmowach jedynie udało mu się dojść do słabego porozumienia, że Mona i Rio pójdą z nimi na farmę, by ocenić ich możliwości transportowe całej zgrai, a Malcolm i reszta zajmę się planowaniem transportu z ich strony. Musieli też mieć miejsce, do którego zabiorą te zwierzęta, więc wszystko ułożyło się w jakiś plan…

Zaginiony

Aleks zdecydował się opuścić konwój i na nogach pójść do lasu, by sprawdzić widoczność z jednego z punktów i ocenić ich otoczenie. Niestety, nie wrócił z tej wyprawy, a konwój nie był w stanie wysłać po nim żadnej grupy poszukiwawczej.

Polowanie

Oliver i Ethan zdecydowali się wyjść tamtego poranka. Oliver, po której rozmowie z Nevą o komiksach i rysunkach, zgarnął Ethana i dwójka wyszła w okoliczne lasy. Mieli w planach poszukać czegoś, upolować coś, przynieść jakiś łup… Jednak dwójka raczej wiedziała, że w gruncie rzeczy to najbardziej rozchodzi się tutaj o spotkanie sam na sam i lepsze poznanie się.

Po drodze znaleźli mały strumyk który wpadał do większego zbiornika wodnego, idealnego do kąpieli. Dwójka więc zaczęła miło spędzać czas, na co w ostatnich dniach wędrówki zdecydowanie sobie zasłużyli. Następnie skierowali się głębiej w stronę lasu, ponieważ Oliver zauważył jelenia, aczkolwiek nie udało mu się w niego trafić. Langley spadł ze skarpy w pogoni za zwierzęciem, a finalnie spotkał go niezbyt przyjemny widok. Jacob Tate dobił zwierze, a następnie znalazł Olivera w krzakach. Generał nie miał zbyt wielu skrupułów wobec trudnej sytuacji konwoju. Oliver, mimo wszystko, przekonał go do oddania im zwierzęcia. Jednak w pojedynkę, będąc w nieznanej części lasu daleko od szlaku i Ethana, nie był w stanie przenieść zwierzyny. Dlatego też zostawił jelenia i poszedł w stronę skarpy, a finalnie spotkał się z Ethanem i oboje wrócili do obozu. Oliver, odchodząc, słyszał coś, co raczej mogło mu zasugerować, że pan Tate wrócił po to, co mu się należało, jednak nie mógł być tęgo aż taki pewien.

Dwójka wróciła do obozu, gdzie spotkała Jennifer, Maxa i Joe… Joe leżała przywiązana do stołu, brakowało jej też jednej ręki. Wyglądało na to, że dokonano tutaj amputacji, aczkolwiek Somerville wolała nie wchodzić głębiej w szczegóły. Musiała zostawić ich samych i wręczyła Oliverowi pistolet, który w razie czego miał zostać użyty do unieszkodliwienia Joe, jeśli ta miałaby się przemienić w żywego trupa.

Obozwa codzienność

Neva spędziła poranek ze swoim opiekunem, Bennetem, który odebrał ją po spotkaniu z Oliverem. Dwójka rozmawiała przez chwilę o książkach i o życiu w społeczności, później jednak Bennet poszedł rozprawić się z martwym, który podszedł pod obóz. Będąc okropnie brudny poprosił Neve, by ta zorganizowała mu coś do obmycia się, ponieważ nie chciał on straszyć Nevy i Connora.

Ciężar lidera

Malcolm spędził poranek z Gaby, dyskutując o przeszłości i przyszłości. Ruda zdecydowanie martwiła się o niego i o całą sytuację z porannymi wyborami „liderów” grupy. Malcolm oczywiście znalazł swoje miejsce w tej trójcy, z czego DeShawn nie była specjalnie zadowolona. Cóż, później rozstali się, ponieważ obowiązki wzywały młodego aptekarza, a teraz jednego z liderów.

Malcolm spędził ten dzień na gaszeniu pożarów w środku obozu, załatwianiu różnych kwestii pomiędzy różnymi osobami i podejmowaniu istotnych dla przetrwania obozu decyzji - między innymi zgodził się na to, by Lucy nie dostawała więcej lekarstw czy zdecydował się na wysłanie Mony i Rio z Jake’m i Chrisem.
Zablokowany

Wróć do „Sezon 2”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Zaloguj się