Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
71
— Zabierzcie w takim razie cokolwiek uznacie za przydatne. Nie mamy zbyt dużego wyboru. — Malcolm nie sądził, że podczas ucieczki ludzie dbali o sprzęt pokroju nożyc do metalu. Ważniejsze było jedzenie i leki oraz oczywiście ratowanie własnego życia. Musieli się zadowolić prowizorycznym sprzętem. — Możecie zabrać Chevrolet Silverado i Forda Rangera, oba mają pakę, więc mogą ułatwić przewożenie większych rzeczy jeśli takie będą. Niestety nie wiem co dokładnie znaleźli i ile tego będzie. — Popatrzył na Marshall i pokręcił głową. Nie chciał jej wysyłać w niewiadome, ale nie mogli zignorować prośby Kate. Jeśli faktycznie dokopali się do żyły złota, jeśli chodzi o zapasy, musieli to sprawdzić. Z chęcią pojechałby tam sam, nie narażając nikogo innego z obozu, ale obiecał, że zostanie i przypilnuje ludzi. Jak widać wiele rzeczy wymagało ustalenia i dopilnowania. — Cisza radiowa. Może krótkofalówki im padły, może mają kłopoty. Niestety nie mogę powiedzieć ci więcej, ani jakie jest ich dokładne położenie. Nie sądzę jednak, że Red Rock Ranch jest takie duże. Poza tym to Kate, zapewne znajdziecie ją szybciej niż przypuszczacie. — Uśmiechnął się delikatnie, jakby chciał przekonać Marshall, że wszystko będzie w porządku, a to jedynie rutynowe przysłanie posiłków. — Musisz ruszyć jak najszybciej, więc jeśli Jeff i Will nie mają czasu, możesz zabrać Haydena albo Lexie, są wolni i na pewno pomogą. — Być może to właśnie Hayden stanowiłby najbezpieczniejszy wybór ze względu na jego doświadczenie w terenie, ale decyzję pozostawiał Roosevelt.
Uśmiech Malcolma poszerzył się, gdy Marshall powiedziała, że ich znaleziska będą mogły służyć do budowy kolektora. To właśnie coś, czego potrzebowali. Skoro Axel i Mia znaleźli źródło, być może konwój mógł liczyć na większe zapasy wody w przyszłości – to zdecydowanie było bardziej istotne niż jedzenie.
— W końcu dobra wiadomość. Być może pomysł Campbella uratuje nam tyłek w najbliższym czasie. — Sprawy powoli zaczynały się rozwiązywać. Wciąż jednak musiał znaleźć Monę, a później dowiedzieć się kim jest nowy przybysz, który przywędrował do nich z Maxem. — Czy chcesz spytać o coś jeszcze? Jeśli nie, nie mamy czasu do stracenia.

@Marshall Roosevelt
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

0

Cha

2

Zre

0

Int

2

Szc

0

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa

Przy sobie:

- Stare plany budowlane (?)
- Nóż myśliwski
- Pół opakowania leków przeciwbólowych
- Notes, pełen notatek i kilku starych zdjęć & ołówek z gumką
- Rękawice robocze
- Podwędzone z konwoju podstawowe narzędzia
Zdrowa
72
- Brzmi jak plan. Lepszego i tak nie będziemy mieć. - mruknęła cicho, jakby sama do siebie. No cóż, jeśli nic nie znajdzie będą musieli jakoś dać sobie radę. Improwizacja nie była jej obca, a w tych warunkach coraz częściej i częściej była koniecznością.

- Dobra, dziecinko. Kogoś załatwię. Choćbym bardzo się starała, nie poprowadzę dwóch aut sama. Pewnie masz ważniejsze sprawy na głowie, także zostaw to mnie i zabieraj się do roboty. - Bo co, ona nie załatwi? Była godna zaufania i kompetentna. Jeśli obiecała coś zrobić, na pewno to wykona. Trzeba przyznać, że kamień nieco spadł jej z serca na myśl, że w końcu miała okazję zająć się czymś poważniejszym niż ustawianie płotków. Była w sumie nieco ciekawa, czy Malcolm przedyskutował pomysł wysłania jej gdzieś z konwojowymi medykami… Nie, żeby tak czy inaczej miała specjalnie słuchać ich rad.

- Jak mówiłam, to cacko pada. Nie wiem, jak długo utrzyma się jeszcze przy życiu. - Poklepała udo, przy którym miała przypiętą krótkofalówkę. Oby baterii wystarczyło na ten krótki wypad. Tylko tyle im brakowało, żeby wysyłać grupę ratunkową za grupą ratunkową. - Jeśli mnie też utnie, spora szansa, że to dlatego. Także bez paniki. Postaram się dać znać, kiedy dotrę na miejsce, brzmi dobrze?

Zaśmiała się cicho i pokręciła głową. - Nawet, gdybym miała, obawiam się, że zbyt dużo z nimi nie wskórasz, dziecinko. - Pewnie, że miała więcej pytań. Najchętniej znałaby każdy najmniejszy szczegół całej tej wyprawy, ale w tej sytuacji było to zwyczajnie niemożliwe - lepiej było nie marnować czasu i przekonać się na własnej skórze, jak ta przygoda się skończy.

Uniosła krótko palce do czoła, w nieco luźnym geście salutopodobnym. Posłała Malcolmowi jeszcze jeden, nieco krzywy uśmiech, po czym energicznym krokiem oddaliła się w stronę kolejnych aut. W końcu miała kilka spraw do załatwienia przed wyjazdem.

@Malcolm Hopkins
Dalej na: viewtopic.php?p=5843#p5843
Ostatnio zmieniony 16 mar 2025, 13:30 przez Marshall Roosevelt, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Zdrowy
73
Malcolm skinął głową w stronę Marshall. Miał nadzieję, że jej krótkofalówka jednak wytrzyma, choć jeśli już występowały z nią problemy, prawdopodobnie było to pobożne życzenie. Liczył na to, że droga do Red Rock Ranch jak i samo przewożenie zapasów odbędzie się bez problemu, choć brak kontaktu ze strony Kate go martwił. Tak, być może to wina sprzętu, ale było wystarczająco dużo ocalałych, którzy sami mieli by chrapkę na zabranie dóbr tylko dla siebie. Wiadomość nadana wcześniej przez Claire była jasna – gdzieś w okolicy czaiła się grupa, która nie brzmiała jak przyjaźnie nastawiona społeczność. Mimo to nie mieli większego wyboru jak wciąż próbować i ryzykować.
Został przy humvee sam. Oparł się o maskę samochodu i odetchnął ciężko. Wyciągnął z kieszeni batonika proteinowego i zaczął go przeżuwać, mechanicznie, zupełnie nie zastanawiając się nad tym jak smakuje. Wypił resztkę wody, którą ze sobą posiadał, również nie poświęcając temu zbyt wiele myśli. Krążyły one wokół nierozwiązanych i naglących go spraw. Gdzie do cholery była Mona? Kiedy ludzie wrócą z wypraw, czy wszystko było z nimi dobrze, czy Sara i Elizabeth się znalazły? Na ile starczy zapasów i czy rodzeństwo Lawson znalazło ich wystarczająco dużo? Kim jest nowy człowiek, który przyszedł z Maxem? Jak powiedzieć Kate o Lucy? Pytania bez odpowiedzi; chyba zaczynał się do nich przyzwyczajać.
Odepchnął się od karoserii i ruszył dalej, błąkając się po obozie, nie tylko w poszukiwaniu Mony i dzieci. Chyba starał się mieć oko na wszystkich i wszystko, choć wiedział, że jest to niemożliwe.

Wiadomość od gracza
Malcolm wychodzi z tematu. Zużyto 0,5 RŻ i 0,5 RW z ekwipunku osobistego
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

0

Zre

0

Int

0

Szc

0

wszystko i nic
Pełnia zdrowia

Przy sobie:

wszystko i nic
Pełnia zdrowia
74
Pełnia zdrowia
wszystko i nic
Informacja od Mistrza Gry
Samochód zabrany przez Landona na wyprawę.
Dotankowano 20L paliwa w Blue Rock, zawartość bagażnika (broń, amunicja) przełożono do samochodu stojącego najbliżej.
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
75
Boli głowa
wszystko i nic
Informacja od Mistrza Gry
Samochód stracony, zabrany przez bandytów.

Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Zaloguj się