Pełnia zdrowia
nerka, plecak, ubranie (bielizna, wiązane białe adidasy, jeansy, czarna koszulka) | podstawowe narzędzia (płaski śrubokręt, pęseta, paczka śrubek i nakrętek różnej wielkości, kombinerki, zawiniątko drutu, próbnik prądu, klucze do nakrętek), portfel (plastry, przylepiec, gaza, tabsy przeciwbólowe (7) ), taśma izolacyjna, chustka bawełniana, karty do gry, puszka smaru (1/3), składany nożyk 5 cm, suwmiarka, pistolet CAT-9 + 12 naboi, rowerowa butelka na wodę
Zerknął na Elisabeth i nawet uśmiechnął się lekko na wzmiankę o szklarni. W zasadzie mogła mieć rację, w pewnym sensie, bo pod szkłem zawsze wydaje się być cieplej. A czasem faktycznie jest, kiedy ktoś mądry zaprojektuje budynek jak soczewkę w mikroskopie. W każdym razie, nie chciałby w takiej szklarni machać łopatą, zdecydowanie nie.
Harvey zerknął na kobietę, kiedy wspomniała o nowym uszkodzeniu, którego oczywiście nie kojarzył, ale być może zanotował, zaraportował i zapomniał, jednak skupił się bardziej na tej drugiej części.
— Gdybym próbował się przedostać, to chciałbym, żeby to tak wyglądało — wtrącił swoje trzy grosze, niekoniecznie oczekując, że wezmą to pod uwagę. Ale chyba powinni, głupotą byłoby zakładać, że ich wróg jest głupi, tak ogólnie mówiąc.
Ale na tamtą dziurę przyjdzie inny czas, teraz mieli rozprawić się z krzakami i trawą. I to razem z Eli, więc zapowiadało się prosto i przyjemnie. W zasadzie dobrą wiadomością było, że Rayne będzie pracować z Judem, bo z całego towarzystwa to ona wydawała się najbardziej... wymagająca? Stresująca? Nieprzystępna? Nie bardzo umiał ją określić, zwłaszcza, że nie chciał tak szybko oceniać. Nie w złą stronę, bo pannę DeShawn mógł ocenić bardzo dobrze. Nie tylko lubił z nią współpracować, ale lubił też jej samo towarzystwo, które nie dłużyło się szczególnie szybko, a o to bywało ciężko. Można więc powiedzieć, że Elisabeth została zaadoptowana.
— Mhm, to powinieneś się pilnować, żeby nie wychodzić na nieobytego — zażartował do Jude'a w odpowiedzi. Niech teraz poczuwa się do obowiązku wiedzieć, czym jest szpikulec do robienia dziur w ziemi.
— Na korzenie? — Obejrzał się na Eli i myślał usilnie, starając się ustalić, po co im korzenie w jednym kawałku. No i w sumie sam do tego doszedł, tak sądził, więc pokiwał głową.
— Okej... — Tylko ciekawe jak ma to zrobić, skoro ich nie widać. Cóż, trzeba ostrożnie.
— W zasadzie trawa szybko rośnie... — zaczął i chyba zrezygnował, bo jakby nie spojrzeć, to szybciej Aerosec tu przyjdzie, niż będzie potrzebne koszenie trawnika. To znaczy, niż roślinność zasłoni efekty uboczne ich pracy.
Harvey wybrał miejsce pomiędzy głównymi kępami i wbił łopatę. Docisnął ją nogą, ziemia nie była zbyt skora do współpracy, a jego średniej jakości postura nie pomagała, ale jakoś to szło.
Obejrzał się zaraz na Jude'a.
— Ej, poczekaj, przecież możemy to... do taczki ładować?... — dokończył już bez krzyczenia, bo Jude i tak pobiegł. Zrobił kolejne miejsce na kołek, w jakimś zupełnie przypadkowym położeniu, ale w odległości na oko wystarczającej, by omijając inne, wpaść na kolejny.
— Hm... — To była pierwsza odpowiedź na pytanie Rayne, potem łopata poszła do ziemi.
— W zasadzie tak... tak myślę. Żelastwo to nie problem, korpus też się skołuje, chociaż dobrze, gdyby dał się łatwo zniszczyć... Gorzej z zapalnikiem, ale mógłbym rozmontować pistolet albo zrobić elektryczny... — Zastanawiał się na głos, układając w głowie wstępny plan działania.
— No i trzeba to będzie przetestować, głupio byłoby mieć w ogródku niewypał napchany gwoździami. — Zerknął na nią. Miejsce na poligon to nie był problem, prędzej fakt, że eksplozje ściągną uwagę.
Kopał dalej, aż w końcu coś go tknęło. Scott najpierw zaniechał pracy i tak kilka sekund wpatrywał się w nic, a potem powiódł wzrokiem po płocie.
— A jakby tak zrobić ogrodzenie elektryczne? W południowej części są panele, można puścić z nich prąd na siatkę... Jak nie pokopie, to może chociaż uda się z tego zrobić jakiś rodzaj alarmu? — I wrócił do kopania, ale myślami dalej szukał wszystkiego, co było mu wiadomo o panelach słonecznych i kontrolkach obwodu.
@Elizabeth DeShawn @Mistrz Gry Maggie @Rayne Sullivan