•  
    Ostatnio krążą następujące plotki:
    - Ashley, Logan i Gaby poszli poszukać benzyny
    - Shin i Lexie poszły na polowanie w okolicach Zoo
    - Malcolm wyruszył z Zoo z misją dyplomatyczną do Akademii Lotniczej
    - Ekipa w Akademii Lotniczej buduje pułapki i ogólnie szykuje się na wojnę

    Mmaggie

    Główny Mistrz Gry

    Morowsky

    Admin

    Plamczak66

    Admin

    Saycia

    Mistrz Gry

    Pogoda

    Popołudnie, 7 lipca 2023

    Colorado Springs

    Częściowe zachmurzenie, burze
    Od 11° w nocy do 25° w dzień

    WHAT COMES AFTER

     

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

3

Szc

1

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie

Przy sobie:

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie
11
Przeziębienie
- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
- Yhyy - wybrzmiała ze zwątpieniem, gdy Vi składała wymagania wobec rękawiczek. Rękawic. Rękawów? Już zapomniała, czemu miały służyć. A, wzmocnione, jak rowerowe! Dobra, potem.
Odpowiedzialniejsza! No jasne, prowokuj do kłótni
Buzowało od gorących, chwilowych myśli pod rudą czupryną.
- Jasne, jasne! - coś jak "dobra, dobra", czyli zaprzeczenie przez podwójne potwierdzenie. "Ja, ja!" - rzekłby porucznik w niemieckim mundurze. Chyba.
Parsknęła na uwagę o niezdarnych dłoniach. Ach, gdyby nie postanowienie o zejściu na dół, gdyby nadeszło parę sekund później, nie byłaby w stanie zmusić się do opuszczenia łóżka.

Gdy więc wracała na górę i okazało się, że Vi nie ma w polu widzenia, zaśmiała się pod nosem, myśląc, że siedzi w garderobie. Weszła na środek pokoju i chciała zdjąć buty, ale wtedy zauważyła ruch i momentalnie mu się oddała, jak czarownica gotującemu się, pełnego najdoskonalszego wywaru, kotłu. Przekręciła głowę, objęła kochankę, zamruczała, niecierpliwie poruszyła nogami. Zrobiła krok w jej stronę, zmuszając do przyparcia o ścianę. Ustami odszukała jej ust i usilnie domagała się intensywnego pocałunku, dłońmi obejmując jej głowę. Nie miała siły ani odwagi rwać z niej ubrania - szkoda paznokci, szkoda guzików.
- Ja bardziej. - chwila na wdech, na przełknięcie śliny.
Wsparła się dłońmi o ścianę, oderwała od niej usta i spojrzała dogłębnie w jej oczy. Przeskoczyła ustami w wyraz pożądania, przymknęła oczy i zatopiła się w jej ustach na nowo. Trwało to dobre kilka chwil.
Odeszła o krok, drugi, potknęła się o łóżko i opadła na materac.
- Tylko nie kładź się na mnie! - ostrzegła, gotowa kopnąć, gdyby próbowała tych sztuczek. Nie chciała nadwyrężać gojących się tkanek.

@Violet Tate

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 232 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)
12
Poparzenia_(poprawa)
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Przyparta do ściany od razu chwyciła Eli w talii i przyciągnęła ją do siebie, a wolną dłoń ułożyła na jej pośladku, którego nie omieszkała delikatnie pougniatać. Oj tak, jedną z przyjemności tego świata było masowanie jędrnych pośladków; choć w zasięgu i to nie tylko wzroku znajdowały się jeszcze apetyczniejsze kąski... Póki co jednak Vi zadowalała się pocałunkami, na razie nie mówiąc niczego i zostawiając tę rolę czynom.
Po kolejnych słowach DeShawn, rączka spoczywająca na jej tyłku zajęła miejsce tej z talii, a a przeszła bardziej na plecki, zaraz przed tym gdy usta Tate stały się bardziej łapczywe i ona sama bardziej naparła na Rudowłosą. Było w tym coś wręcz animalistycznego, szczególnie gdy wsunęła swój języczek do cudzego pyszczka, jak gdyby kolejny raz miał mieć miejsce za pół roku... albo i jeszcze później.
Słysząc groźbę kochanki, uśmiechnęła się szelmowsko i zrobiła kroczek naprzód, patrząc na nią niczym na zakazanego łakocie, przed którego pochwyceniem nikt i nic jej nie powstrzyma; taki słoiczek z ciasteczkami, niby schowany, ale jak tego dopilnować skoro dziecko zostało samo w mieszkaniu?
- Doprawdy? - spytała i specjalnie przy tym przeciągała głoski, po czym podeszła jeszcze bliżej i oparła kolana o łóżko. Nie była przy tym delikatna, choć to akurat tylko mebel mógł "odczuć"... no i należała do całkiem wyrośniętych osób, nie mówiąc już o tym, że jej mięśnie trochę ważyły. - Zawsze mogę być za tobą... - powiedziała i nachyliła się nad nią, choć nie opadła, bo znajdowała się w pozycji na czworaka. Podtrzymywała się jedną rączką, bo druga (lewa) ulokowała się na policzku Eli, a następnie Vi delikatnie musnęła jej usta własnymi; dla kontrastu sprzed dwóch chwil.
- ... albo pomiędzy... - wyszeptała prosto do jej uszka, które po chwili przygryzła, a następnie liznęła miejsce w którym ząbki okazały się najbardziej aktywne. I w tym miejscy musiała złożyć protest... jakich sztuczek? To nie tak, że miała asa w rękawie... te leżały przy samym łóżeczku! A i w główce brunetki tlił się już pewien planik, oczywiście niecny, bo trudno metodami bożymi (o ironio!) o osiągnięcie błogiego stanu! - ... nie widzę w tym żadnego problemu - dodała na sam koniec i delikatnie odsunęła się, by wyciągnąć zza pazuchy opaską na oczy, którą zaraz położyła przy rudym łepku. Spokojnie, to był i tak najłagodniejszy i najmoralniejszy element całej tej układanki...

@Elizabeth DeShawn

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

3

Szc

1

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie

Przy sobie:

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie
13
Przeziębienie
- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Miała obawy, że nie posłucha i drapieżnie położy się na niej. Jej ciało się napięło, wyprostowana noga gotowa była do kopania. Vi jednak powoli się nad nią ulokowała, a po pocałunku wróciło do rudej pełne odprężenie. Znowu unika bezpośredniej przepychanki, choć blisko jej było. I to tylko jeszcze bardziej Eli wystawiało na pokusę. Pieszczoty na uchu wprawiły ją w ruch, w niespokojne kręcenie szyją, łopatkami.
Przechyliła głowę na zwinięty, podrzucony jej materiał. Chwyciła i rozwinęła opaskę. Łatwo było jej odgadnąć intencję. Praktycznie podłożyła się sama, bo leżąc na wznak, nie potrzebuje widzieć, co się dzieje, by bezpiecznie móc leżeć.
- Aha! Ja półnaga i ślepa, a ty pod łachami ze skór! - oburzyła się, choć po wyrazie twarzy łatwo było wywnioskować, że nie idzie w zaparte, a w teatralne gry.
Przełożyła czarny materiał wokół głowy, zawijając na tyle. Posłuszna. Uchyliła usta, wyciągnęła lewą rękę do Vi, po omacku, tam, gdzie jeszcze przed chwilą widziała jej twarz.
- Rób co chcesz, drapieżniku - odparła nieśmiało, czerwieniąc się na policzkach. Pozbawiona wzroku, bardziej odczuwała każdy ruch materaca i każdą z zapachowych nut płonącej na regale świecy. Ale w ustach miała posmak ust Vi, a na cielę tęsknotę za dotykiem, który chwilę - jedną , dwie i trzy - temu był obecny. Głodna bliskości, niespokojnie poruszała nogami. Mruczała, pragnęła, nie umiała się doczekać.

@Violet Tate

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 232 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)
14
Poparzenia_(poprawa)
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż

UWAGA TRIGGER

18+


Vi nie zwlekała i gdy tylko Eli podłożyła się z opaską, zaraz ją zawiązała, po czym złożyła po drobnym pocałunku na jej czółku oraz nasadzie noseczka. Oj tak, miała już na nią ten idealny plan, a w zasadzie dwa... i to takie spod znaku podwójnego tabasco albo caroliny reaper. Żeby potem tylko nie marudziła, że nie miała wyboru!
- Tym bardziej ten fakt nie powinien ci przeszkadzać - wyszeptała prosto do jej uszka, które po chwili delikatnie przegryzła i pociągnęła, by zaraz poszkodowane miejsca potraktować języczkiem. I był to moment w którym Tate wyprostowała się i zmysł słuchu DeShawn mógł odnotować, że brunetka zaczęła z siebie co nieco ubrań zrzucać. W tym wypadku była to bluza i t-shirt, które zaraz wylądowały pod ścianą. Następnie znów opadła na czworaka i wpiła się energicznie w usta kochanki, nie pozwalając jej na dalsze komentarze i rozkoszowała się miękkością jej warg. Do tego stopnia, że w końcu pochyliła się bardziej i ta mogła odczuć na sobie zarówno jej stanik jak i nagą, wyćwiczoną skórę.
- Od kiedy łowca pyta ofiary o zgodę? - spytała z wyraźną zadziornością w głosie, po czym zaczęła schodzić coraz niżej i niżej, znacząc kolejne fragmenty rudowłosej drobnymi pocałunkami i muśnięciami ust. Celowo tym razem pominęła dwie babeczki z wisienkami na szczycie, poruszając się na jej mostku i samej odsuwając się tak aby móc skupić na brzuszku. Dopiero dłońmi wsunęła się pod niewygodny materiał stanika, by zafundować partnerce, przynajmniej póki co, subtelny masaż...
Jeśli jednak Elizabeth spodziewała się czegoś pikantnego, to miała się nie przeliczyć... ale forma będzie nieco inna niż to czego mogła się spodziewać. Vi poderwała się gwałtownie i ulokowała tak, że kolankami niemal stykała się z okolicą pach DeShawn. Pochyliła się i ewidentnie czegoś szukała w górnej części łoża...
... pamiętasz może, co też kryje się za zagłówkiem? Bo niedoszła żołnierka tak; czemu zaraz miało towarzyszyć uczucie zaciskających się kajdan na nadgarstkach, wraz z charakterystycznymi kliknięciami. Gdyby tylko biedaczka mogła widzieć teraz minę Vi... he, hehe, hehehe.
- Ale żebyś nie mówiła, że jestem bez serca, dam ci wybór...- Tate wstała i zaczęła zrzucać z siebie kolejne zbędne elementy garderoby, z jednym wyjątkiem, bielizną. Niech jej zrzucenie będzie przyjemnością którą zachowa niewiaście na później... albo i nie, zależy jak to wszystko dalej się potoczy. - Ultra spicy... - powiedziała nieco ciszej, przysiadając na skraju łóżka i delikatnie wodząc dłonią po wewnętrznej stronie ud DeShawn. - ... or bloody hot?- dokończyła i jednocześnie szukała wzrokiem pudełeczek, które wcześniej posypały się z szafy; i ich zawartość i rozrzuconej pod nią. I gdy w końcu odnalazła te elementy które chciała, to wstała i do uszu Eli mógł dochodzić odgłos czegoś przypominającego pas...
Co to dokładnie było, nieistotne, bo ważniejszym było podjęcie ten jednej istotnej decyzji...
@Elizabeth DeShawn

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

0

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

3

Szc

1

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie

Przy sobie:

- Pistolet SigSauer P320 9mm + dwa magazynki (17 nabojów)
- nóż bojowy
Przeziębienie
15

UWAGA TRIGGER

18+


Pokręciła głową, gdy Vi dobrała się do jej uszu. Znowu je przygryzła! Chyba zacznie nosić nauszniki, nawet latem. Na dźwięki rozpinanego ubrania nie reagowała. Na spotkanie się ich ust odpowiadała podobnym zaangażowaniem. Dłońmi szukała jej ciała, szczególnie gdy osunęła się po niej w dół i pewnie tym ostatecznie przekonała kochankę do podjęcia kolejnych, obezwładniających kroków. Pozbawić się oczu? Może się zgodzić. Pozbawić się roli aktywnej? Też może. Ale żeby zostać skrępowaną z pomocą kajdan(ek)?!
- Ulala! Niespodziewane... - wyartykułowała przerywanym głosem, ale potem zdobyła się na śmielsze słowa - Boisz się, że po omacku będę zbyt nieczuła i zrobię Ci krzywdę? Słusznie. - chciałaby ją podrapać, ale raczej nie było teraz na to okazji. Ale co się odwlecze...
- Och, nie ograniczaj się kochanie, kurewsko wściekle, bo tylko wtedy mnie zadowolisz! - dodawała sobie odwagi, choć wątpiła, że padnie ze zmęczenia. A nie spodziewała się, że gra wkrótce będzie nierówna. I niecierpliwiła się, okazując to niespokojnym przebieraniem nogami. Słyszała zapinanie jakichś zamków, klamer, a wcześniej głuche przesuwanie czegoś po podłodze. Dochodziły ją myśli, że Vi musiała głębiej zapoznać się z garderobą pod jej chwilową nieobecność na piętrze, ale totalnie nie sądziła, że taki niecny plan z tego się jej wykrystalizował. A przecież to rudowłosa miała zająć się niespodziankami na dzisiejszy dzień... i wieczór!
Choć przyznać też mogłaby, że to wyczekiwanie było na swój sposób podniecające. Dotychczas, gdy już się do siebie zbliżały, trudno było o moment przestoju, napięcia - wszystko napędzało się i trwało w swoim wirze.
Dzisiejszy dzień serią niepewności miał eskalować w coś naprawdę dużego.
- Mrrr... - mruczała, wiercąc się niespokojnie na posłaniu. - Ale mam w głowie pomysły na Ciebie, skarbie. Wzrok zabrałaś, a takie fajne rzeczy mimo to widzę... - trochę blefowała, bo poza wspomnieniami z ich poprzednich zbliżeń, to raczej nic nowego się w jej głowie nie krystalizowało.
@Violet Tate

Elizabeth in Borderland. Vi x Eli, 12 czerwca '23

Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 232 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)
16
Poparzenia_(poprawa)
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż

UWAGA TRIGGER

18+ i nie dla Myszek

- Kurewsko wściekle powiadasz... - niemal wyszeptała te słowa, w miarę jak zaczęła poruszać się ku górze, by zaraz pochylić nad Rudą i skraść jej pocałunek. Wbrew temu czego mogła oczekiwać, nie był on specjalnie agresywny; choć głębi nie szło mu odmówić. Vi miała już w głowie ten podły plan, tylko wpierw musiała wprowadzić Eli w ten idealny stan... a potrzebowała jej wilgotnej, chętnej i gotowej.
Następnie zaczęła schodzić coraz niżej, wodząc języczkiem po podbródku i wpijając się łapczywie w szyjkę, którą zasypała kilkunastoma drobnymi pocałunkami, których uwieńczeniem miała być malinka. Oj tak, Tate lubiła oznaczać własne terytorium; i niech potem sierżant tłumaczy się siostrze, skąd takie dziwne ślady... Nie spieszyło się brunetce z przejściem dalej, szczególnie że kochanka była naprawdę słodka i delikatna w dotyku, szczególnie w tak wrażliwej strefie...
... przynajmniej do czasu, bo trudno było nie uśmiechnąć się łobuzersko na widok dwóch słodziutkich wisienek. Temu też jej dłonie od razu spoczęły na piersiach partnerki, ugniatając je niczym plastelinę, acz z wyczuciem! Szczególnie wtedy, gdy usteczkami lądowała na ich szczytach, ssąc i delikatnie podgryzając sutki; obdarzając równą atencją zarówno jedną jak i drugą góreczkę.
- Skoro możliwości obserwacji już nie masz, to następny w kolejce powinien być oddech... - mruknęła, ruszając w dalszą drogę, składając kolejne pocałunki i muskając wargami kolejne fragmenty brzuszka DeShawn. - Jeszcze cię tutaj wyrobimy i będzie na czym zawiesić nie tylko wzrok... - powiedziała i puściła jej oczko, mimo że Ruda widzieć tego nie mogła, a Vi miała na myśli oczywiście abs'iki. Atletyczna sylwetka miała w sobie coś apetycznego...
To wszystko było jednak zaledwie przystawką, a Tate miała zamiar zasiąść do dania głównego... zasiąść dosłownie, bo powoli kończyło jej się łóżeczko i przez to musiała opaść na kolanka. Mimo to nie omieszkała chwycić pewnie żołnierki i zdecydowanym ruchem ściągnąć ją bliżej krawędzi, na tyle na ile pozwalały kajdanki. Do tego ręce przełożyła pod jej kolankami i dłońmi pewnie chwyciła za wewnętrzne strony ud, aby powstrzymać ewentualne przebieranie nóżkami.
Vi skłamałaby mówiąc, że nie tęskniła za Eli i od tej... strony. I o ile początkowo planowała być wręcz złośliwie leniwa z konsumpcją jej jestestwa, tak w praktyce nie miała wystarczająco samozaparcia. Tym samym panienka mogła doskonale odczuć, jak jej słodki owoc był coraz to łapczywiej konsumowany przez Tate, której to paluszki stopniowo ale metodycznie lgnęły coraz bliżej tego co powszechnie uważa się za grzeszne (i diabelnie przyjemne)...
@Elizabeth DeShawn
ODPOWIEDZ

Wróć do „Retrospekcje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się