Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

0

Szc

1

- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie

Przy sobie:

- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie
21
Przeziębienie
- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Na krótkiej wymianie żartów się skończyło i wszyscy wrócili do smutnej rzeczywistości, rozprawiając o tym, jak poradzić sobie z ciągle pojawiającymi się nowymi problemami. Westchnął cicho, odruchowo sięgając do kieszeni po paczkę papierosów. Gdy ją ścisnął, ze smutkiem zauważył, że jej objętość pozostawia wiele do życzenia, więc tym razem sobie odpuścił.
- Nie dość, że brakuje ludzi, to jeszcze przydałoby się mieć czym strzelać... Człowiek nawet nie ma czego poświęcić do nauki. Ja tam uważam, że lepiej mieć czym strzelać do uzbrojonej grupy, bo obecnie to jeszcze za wcześnie, żeby z dzidami się na innych rzucać.
Zerknął z ukosa na Claire, lekko wykrzywiając usta w niewielkim uśmiechu, gdy przyznała mu rację. Z Vi też się zgadzał w pełni, gdy zaczęła wspominać o wszelkich błędach, które popełnili jeszcze za czasów Breckenridge. Przecież sam od samego początku mówił, żeby nie przyjmować wszystkich po kolei, ale kto by tam gówniarza bez wpływowych starych słuchał?
- No, powinniśmy już skończyć z przygarnianiem każdego pod dach, gdy wali nam się na głowę... - Mruknął, zakładając ręce na piersi. - Szczerze od samego początku kusi mnie wprowadzenie systemu kwarantanny dla każdego kto przychodzi z zewnątrz. Ja tam osobiście dniem wolnym nie pogardzę, a i grupa bezpieczniejsza by była.
Liczył, że lekko zarzucona sugestia w gronie tych "bardziej wpływowych" przyniesie jakiś skutek, choćby pod względem tego, że przemyślą temat. Ot miał kilka pomysłów, które chętnie by jakoś wprowadził, ale brak mu jaj.
Przekręcił głowę i spojrzał na Vi.
- Jaka Lynx? Moje radio nie wyłapało żadnej transmisji ostatnio.

@Claire Williams
@Violet Tate
Awatar użytkownika

Wyt

2

Sil

0

Zmy

1

Cha

1

Zre

2

Int

1

Szc

1

Nóż myśliwski, beretta m9 + 2 magazynki (30 naboi), zdjęcie rodzinne, stary, zmodyfikowany iPod, słuchawki douszne, krótkofalówka, plecak trekkingowy, ładowarka Dynamo, prowiant (batonik miodowo-żurawinowy, kawałek suchego mięsa, czekolada - 1 RŻ), latarka, karabinek Ruger 10/22-FS kal .22LR + 3 magazynki (23 naboje)
Zdrowa

Przy sobie:

Nóż myśliwski, beretta m9 + 2 magazynki (30 naboi), zdjęcie rodzinne, stary, zmodyfikowany iPod, słuchawki douszne, krótkofalówka, plecak trekkingowy, ładowarka Dynamo, prowiant (batonik miodowo-żurawinowy, kawałek suchego mięsa, czekolada - 1 RŻ), latarka, karabinek Ruger 10/22-FS kal .22LR + 3 magazynki (23 naboje)
Zdrowa
22
Wzruszyła ramionami na pytanie Vi odnośnie Maddie.
— Nie mam zielonego pojęcia. Musiała się przyczłapać po tym, jak się przeniosłam z paroma osobami do chatki niedaleko zoo. Zresztą nie ma znaczenia, skąd się urwała. Malcolm i parę osób mi już powiedziało, że wypytywała o Connora i to w sposób, który ich zaniepokoił, co do jej intencji. To mi wystarcza — odpowiedziała szczerze na pytanie dziewczyny. Nie była oczywiście pewna, czy powody były słuszne, bo z samą Maddie nie rozmawiała. Nie miała czasu, a poza tym jeszcze nie miała takiej okazji. Zresztą nie sądziła, by cokolwiek to zmieniło. Ufała swoim ludziom i jeśli mieli powody do obaw, to nie miała powodu, by to zignorować.
— Tak jak bierzemy problemy Akademii na własny garb? — zapytała się Vi z perfekcyjnie pokerową twarza, ale dość szybko się uśmiechnęła i zaśmiała pod nosem. Pokręciła przy tym głowę i zerknęła na nią z powrotem — Sorki, nie mogłam się powstrzymać. Akurat w tym przypadku rozumiem, czemu. Skoro ten Aerosec jest odpowiedzialny za farmę i zniknięcie części naszych ludzi, za to wszystko... jeśli Akademia chce sojuszu, by się rozprawić wspólnie z nimi, to uważam, że gdyby Aeorescu zabrakło, to z pewnością byłoby to benefitem dla obu naszych społeczności — dodała po chwili już nieco poważniej, dzieląc się przy tym swoją opinią na temat tego, jak to ona to wszystko widziała. Na prośbę kobiety, by uważała, tylko kiwnęła głową. Nic więcej tutaj nie trzeba było dodawać. Wymiana Maddie na Axela i Mię to coś, co trzeba było zrobić.
— To mi przypomina. O ile mi wiadomo, Maddie kręci się gdzieś po zoo, swobodnie. Trzeba będzie jej poszukać i upewnić się, że będziemy mieli kogo wymienić na naszych, gdy już jej grupa się z nami skontaktuje co do szczegółów spotkania — powiedziała pół-szeptem do zebranych, rozglądając się jeszcze raz wokół siebie. Próbowała dostrzec, czy gdzieś na placu wspomniana Maddie się kręciła, albo ktoś, kto odpowiadałby jej opisowi, ale na razie nikt taki nie wpadł Williams w oko.
Spojrzała swoimi brązowymi ślepiami między Maxem a Vi, gdy oboje wyrazili w zasadzie tą samą opinię, że powinni skończyć z przyjmowaniem kogokolwiek do ich grupy. Oprócz tego, że dziewczyna wymieniła jeszcze inne rzeczy z przeszłości, z Breckenridge, które jej zdaniem były błędem. Claire westchnęła, masując sobie lekko swój podbródek, wyraźnie w zamyśleniu. Nawet jeśli nie była pewna, czy Rada jeszcze istniała, albo czy miała jakąś realną władzę, czy wpływy w tej grupie, to i tak najwyraźniej nie powstrzymywało to ludzi przed wyrażaniem opinii na temat tego, jak grupa powinna funkcjonować. Albo subtelnie próbując od niej się dowiedzieć, co o tym wszystkim sądzi.
— Macie rację — w końcu się odezwała, choć było to z jednej strony ciężkie do przyznania, ale też i coś, o czym sama już od jakiegoś czasu rozmyślała — Nasza otwartość miała sens przynajmniej na początku. Minęło już jednak tyle czasu... każdy kto przetrwał albo ma coś na sumieniu (o ile je posiada), albo jest chroniony. No i pierwszym instynktem większości jest teraz co najmniej ostrożność, jeśli nie otwarta wrogość. Powinniśmy... iść z duchem czasów — dokończyła swój wywód, a jej ręce wciąż były skrzyżowane. Przeniosła odruchowo ciężar z jednej nogi na drugą. Wiedziała, że to, o czym rozmawiali, było konieczne, nawet jeśli jakaś część niej wciąż była zdania, że wciąż mogli być ludzie, którym mogli pomóc. Z drugiej strony...
— Nawet gdybyśmy mieli szczerze rozważać pozostanie przy dotychczasowej polityce co do nowych... ciężko jest pomóc komukolwiek, dopóki sami sobie nie możemy pomóc. Tak jak Vi mówisz - potrzebujemy lepszej dyscypliny, jeśli chodzi o pilnowanie zapasów, trzymanie grupy w całości i taka ogólna świadomość kto, co robi i gdzie. Max też masz rację - potrzebujemy być bardziej trzeźwi co do tego, kogo przyjmujemy. Generalnie, tak jak powiedzieliście, sprowadza się to do bycia bardziej... asertywnym, we wszystkich kwestiach — skończyła swój wywód na ten temat.
— Lynx... ah, no tak — powiedziała, ale wzruszyła ramionami — W chatce rzadko włączam radio, choć względnie regularnie. Wiecie, baterie są na wagę złota. Ostatnio jednak wyłapałam jakąś jej transmisję. Nie wiem, co o tym sądzić. Gdyby nie to, że tylko puszcza muzykę i przekazuje rady, to bym pomyślała, że próbuje zwabiać ludzi w pułapkę — wyjaśniła i zaraz na jej twarzy pojawił się nostalgiczny cień uśmiech — Trochę mi to przypomina czasy, gdy sama prowadziłam radio. W Breckenridge. Ech, ile bym dała za chociażby gitarę do grania, ale od miesięcy mam pecha i żadnej znaleźć nie mogę — dokończyła, wzdychając, a jej ramiona lekko opadły. Widać było, że kwestia gitary, pomimo większych problemów na głowie wszystkich, to coś, co siedziało Claire na głowie.

@Violet Tate @Max Bennett
Awatar użytkownika

Violet Tate

@spirit6264 | 242 postów

Wyt

2

Sil

3

Zmy

1

Cha

1

Zre

0

Int

0

Szc

0

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)

Przy sobie:

Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
Poparzenia_(poprawa)
23
Poparzenia_(poprawa)
Nóż M48 Cyclone, krótkofalówka, plecak (20l), latarka, kompas, mapa stanu Kolorado, papierośnica z papierosami (11 sztuk) oraz zapalniczka, M4A1 (60 naboi w dwóch magazynkach), saperka, suszone owoce, woda, bandaż
- Cóż, jedyna furtka byłaby w użyciu zapasów z Akademii. Pretekst przetrenowania przyjezdnych nie powinien być trudny do przeforsowania, zwłaszcza ze wzmianką, że mamy osobę która jako tako orientuje się w temacie wytwarzania amunicji - odparła Maxowi, szukając jakiegokolwiek potencjalnego pozytywu na zrobienie z kompletnie zielonych ze strzelania przynajmniej namiastki amatorów, którzy nie postrzelą się w stopę pięć minut po chwyceniu za broń. Przy czym to wcale nie pomagało ekipie pozostającej w Zoo, bo Vi wątpliła aby jakikolwiek eksport pestek wchodził w grę.
Przy wzmiance o Maddie i jej niezdrowym zainteresowaniu dzieciakiem Tate jedynie kiwnęła głową i dalej tego nie drążyła; opinię miała taką samą co Claire i pozbycie się tej kobiety zwyczajnie odciąży resztę pozostającej w zwierzyńcu ekipy. Im mniej konieczności patrzenia jej na łapy tym więcej możliwości w działaniu w ramach czegoś pożyteczniejszego... lub zwyczajnego patrzenia na okolicę.
- Wspólny wróg oznacza, że ten problem ląduje na obydwu garbach na raz. Jeśli uda nam się ich rozbić doszczętnie, cóż... wtedy wyjdzie, na ile dalsza współpraca jest możliwa. Ponoć ludzie niesłowni wytwarzają większe pole magnetyczne, a jak wiadomo metale do takowych ciągnie... w tym i ołów - jak by nie patrzeć ciężko byłoby pokazać środkowy palec przez Caroline, gdy drugie tyle bywalców dawnej placówki wojskowej i tak przejawia większą lojalność względem zwierzyńca...
Cóż Vi mogła rzec, przecież razem z Maxem byli (ex)zwiadowcami; mniejsza o staż, no i pewne cechy charakteru były do siebie wręcz bliźniaczo podobne.
- Nauka na błędach jest bolesna, skoro te odczuwa się na własnej skórze. Przy czym poprzednie i tak były ćwiczeniami, a teraz czeka nas egzamin, zarówno z polityki jak i prowadzenia wojny, mimo że ta jest obiektywnie na skalę lokalną - powiedziała i uśmiechnęła się lekko... - To tak na pocieszenie - ... robiąc dobrą minę do złej gry?
- Gitara... - wyłapała słowo klucz i od razu przypomniała jej się cała trasa z południa Stanów w kierunku Denver; pomijając już końcówkę trasy, która sprowadziła ją do Breckenridge. - Cholera, wydaje się całą wiecznością, kiedy ostatnio na jakiejś grałam. Disturbed - Decadence, Michael Jackson - They Don’t Care About Us, Woodkid - To Ashes and Blood... mmm, narobiłaś mi apetytu! - nie tylko nad głową Eklerka pojawiła się burzowa chmurka, Vi była równie mocno zniesmaczona faktem braku sprzętu do grania... a już o wariancie elektrycznym, z dostępem do tejże energii, nie mówiąc.

@Max Bennett @Claire Williams
Awatar użytkownika

Wyt

0

Sil

1

Zmy

2

Cha

2

Zre

2

Int

3

Szc

1

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, dwie rolki bandaży, mała buteleczka płynu do dezynfekcji, morfina, zestaw chirurgiczny, 3 konserwy, 2 butelki wody
Zdrowy

Przy sobie:

Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, dwie rolki bandaży, mała buteleczka płynu do dezynfekcji, morfina, zestaw chirurgiczny, 3 konserwy, 2 butelki wody
Zdrowy
24
Zdrowy
Pistolet + 3 magazynki (54szt), 2 noże wojskowe, latarka, papierosy, krótkofalówka, zapalniczka, pusty plecak medyczny.
Wiadomość od gracza
Malcolm wraca z viewtopic.php?t=572

Zanim wrócił na plac, zebrał rzeczy potrzebne do podróży. Wpakował do medycznego plecaka (kiedy ostatni raz brał go ze sobą? Denver?) dwie rolki bandaży, odlaną małą buteleczkę płynu do dezynfekcji ran, dawkę morfiny, odkażony przez Stan'a zestaw chirurgiczny. Był pewien, że Caroline również będzie miała ze sobą zestaw do pierwszej pomocy, znacznie lepiej zaopatrzony niż jego własny, w końcu była związana z medycyną bardziej niż on. Nie chciał ograbiać Zoo z marnych zapasów, której im zostały. Zaopatrzył się też w trzy konserwy i dwie butelki wody, licząc na to, że ich wyprawa nie zajmie zbyt wiele czasu.
Powinien się spieszyć, ale ociągał się z dotarciem do miejsca spotkania. Nie był pewien czy to dlatego, że wciąż myślał o pożegnaniu z Gaby, czy po prostu nie chciał zostawiać Zoo za sobą. Było w dobrych rękach, wiedział o tym, w końcu mieli Max’a i DeShawn, Echo i Claire. Ten zespół wydawał się lepszą alternatywą od jego jednoosobowego dowodzenia, które ostatnimi czasy było wystawione na próbę. Wciąż… dziwnie było znów wracać w teren i zająć się czymś innym niż łagodzeniem konfliktów i planowaniem kolejnych ruchów. Może, gdzieś głęboko, tęsknił za byciem Zwiadowcą. Martwienie się o to, żeby samemu przeżyć, wydawało się prostsze od martwienia się o życie kilkudziesięciu osób.
Ostatecznie jednak wrócił na Plac Edukacyjny. Dyskusje trwały w najlepsze i choć nie chciał ich przerywać, zdecydowanie powinni zbierać się do swoich obowiązków. Im szybciej załatwią temat związany z Aerosec, tym szybciej będą mogli skupić się na odbudowywaniu tego miejsca. Może najbliższe dni przyniosą zmiany, których się nie spodziewają – oby na lepsze.
— Wszyscy wiedzą co mają robić i są gotowi do drogi? — Przeszedł do sedna, zbliżając się do grupy. Wpakował sprzęt do jednego z samochodów przysłanych przez Akademię, spoglądając na ludzi, którzy powoli zajmowali miejsca w transporcie. — Jeśli wszystko dobrze pójdzie, spotkamy się niedługo. — Skinął głową w stronę tych, którzy zostawali. — Gaby ma wszystkie potrzebne informacje, pozostanie też w kontakcie z Akademią. — Max z pewnością mógł liczyć na głębsze wprowadzenie w temat, jeśli miał jakieś pytania. Echo i Claire miały zająć się grupą Maddie, więc sprawy Zoo przez pewien czas musiały pozostać dla nich kwestią drugorzędną.


@Max Bennett
@Claire Williams
@Violet Tate
@Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Echo Puffin

@plamczak66 | 199 postów

Wyt

1

Sil

0

Zmy

0

Cha

1

Zre

1

Int

2

Szc

1

Krótkofalówka, notes, ołówki, długopis, kilka plastrów, nóż, pasek na narzędzia a w nim: młotek, miarka, śrubokręt płaski i kombinerki
Plecak: metalowa rurka, scyzoryk
Zdrowa

Przy sobie:

Krótkofalówka, notes, ołówki, długopis, kilka plastrów, nóż, pasek na narzędzia a w nim: młotek, miarka, śrubokręt płaski i kombinerki
Plecak: metalowa rurka, scyzoryk
Zdrowa
25
Zdrowa
Krótkofalówka, notes, ołówki, długopis, kilka plastrów, nóż, pasek na narzędzia a w nim: młotek, miarka, śrubokręt płaski i kombinerki
Plecak: metalowa rurka, scyzoryk
Echo zamrugała kilka razy, widząc, że Ethan nie wie, o co jej chodzi? Czyżby przez ten cały czas źle odczytywała relację mężczyzn? Oczywiście, mogło być tak, że przez jej własne perypetie z Claire, szukała naokoło kogoś, kto miałby podobne problemy. W końcu lepiej żyło się ze świadomością, że nie było się jedyną osobą z takim "problemem" na świecie. Jednak Echo była prawie pewna, że widziała, jak Ollie patrzy na Ethana, jak się przy nim zachowuje... Wtedy to do niej dotarło. Była duża szansa na to, że Ollie był Echo, a Ethan był Claire w tym całym równaniu.
— To znaczy, że wyglądacie, jakbyście byli dla siebie ważni — odpowiedziała, ponieważ nie chciała aż tak mieszać się w ich sprawy. Echo była wścibska, ale nie aż tak. Mogła jednak trochę pomóc Olliemu sprawić, żeby Ethan zrozumiał, jak to wygląda z boku. Jeżeli nie są to romantyczne uczucia, to może przynajmniej Ollie zyska najlepszego przyjaciela. — A na pewno Ollie uważa ciebie za kogoś ważnego. Dlatego proszę, ze względu na Connora, jak będziesz w terenie zobacz, czy go tam nie ma. — Większość osób nie mogła się oprzeć robieniu czegokolwiek, jeżeli zamieszane w to były małe dzieci. Liczyła, że Ethan należy do tego ogółu.
Wspomnienie Connora przypomniało jej, że maluch jest w okolicy. Odwróciła się, żeby zobaczyć, co takiego robi. Nie dlatego, że jej aż tak zależało oczywiście. Chciała po prostu mieć pewność, że niczego nie psuł. Takie małe dzieci zawsze pakowały się tam, gdzie nie powinny. A w zoo było aż zbyt wiele rzeczy, które mogłyby przyciągnąć jego uwagę. Na szczęście zauważyła, że jest razem z Jen. Wiedziała, że dziewczyna się nim zaopiekuje.
Echo wykorzystała to, że stała obok grupy, żeby porozmawiać z kilkoma starymi znajomymi. Zapytała się, jak się czują z powagą misji. Co takiego działo się w zoo, jak jej nie było. Sprawdziła, czy mają jakieś rzeczy, które wymagają naprawy. W końcu, jak już tutaj była, to mogła się czymś zająć. Przy okazji będzie mogła sprawdzić, czy są tutaj jakieś graty, które przydałyby im się w chatce. W końcu nic nie mogło się zmarnować. Na pewno mieli przedmioty, które tutaj traktowane były jak śmieci, a w lesie stałyby się prawdziwymi skarbami.
Jej uwagę przerwał Malcolm, który wrócił na plac. Wszyscy zbierali się do wyjazdu, więc Echo szybko wróciła do Claire. Dziewczyna była zajęta rozmową z Maxem i Vi. Były to dwie osoby, których Echo nie znała za dobrze. Zwiadowcy. Jeszcze, kiedy te tytuły coś znaczyły, Echo nie miała z nimi aż tak wielkiego kontaktu. Nie musiała się wysilać, żeby z nimi rozmawiać, kiedy mogła o wszystko poprosić ich szefową. Teraz wiedziała, że nie było to najlepsze podejście. Ich grupa wcale nie była wielka, a ona i tak nie znała wszystkich jej członków.
— Wszystko w porządku? — zapytała Claire, muskając jej przedramię, żeby zwrócić jej uwagę. — Gotowa do drogi? — zapytała Vi, która ruszała razem z Malcolmem. Z czego pamiętała, Max zostawał w zoo. — Miło was znowu widzieć — przyznała szczerze. Może za dobrze ich nie znała, ale i tka była zadowolona, że nadal tutaj z nimi są. W obecnej chwili liczył się każdy człowiek.

@Max Bennett @Claire Williams @Violet Tate @Mistrz Gry Maggie
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

1

Zmy

1

Cha

1

Zre

1

Int

1

Szc

0

wszystko i nic
Boli głowa

Przy sobie:

wszystko i nic
Boli głowa
26
Boli głowa
wszystko i nic
Informacja od Mistrza Gry
@Malcolm Hopkins @Violet Tate i @Rayne Sullivan wychodzą z tego tematu i są zabrani na ten temat: viewtopic.php?p=8856#p8856
Awatar użytkownika

Wyt

1

Sil

2

Zmy

0

Cha

0

Zre

1

Int

0

Szc

1

- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie

Przy sobie:

- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Przeziębienie
27
Przeziębienie
- Paczka papierosów (11sztuk) i zapalniczka.
- Nóż myśliwski.
- Krótkofalówka.
- Pistolet i zapasowy magazynek (17 kul).
- Siekiera.
Blondyn przekrzywił lekko głowę, gdy Vi mówiła. Chyba faktycznie powinien bardziej się przyłożyć do rozwijania relacji między ludzkich, a przynajmniej do zdobywania informacji na temat członków grupy, bo kompletnie nie kojarzył, kto byłby w stanie robić u nich amunicję. Chociaż gdyby miał strzelać, zapewne obstawiał by kogoś z byłych żołnierzy, bo raczej nie mieli żadnego innego konesera broni palnej w grupie.
- Wątpię, żeby byli tak życzliwi, aby trenować nas za darmo. - Mruknął, dalej mając w głowie wspomnienie, jak nie przygarnęli go wraz z Joe. Czy mógł im się dziwić? Nie, sam by pewnie podjął podobną decyzję, jednak uraza pozostała. - Już szybciej zgarniemy amunicję w ramach podziękowania za współpracę...
Przeniósł spojrzenie na Claire. Kobieta zaczynała lekko świrować, czy tylko mu się wydawało? Nawet jeśli, rozumiał ją w pełni. Wszyscy wiedzieli jak bardzo trzyma się w paczce z Echo i Mią. Tę drugą to wręcz niańczyły. Z resztą, o sam wraz z Joe zachowywał się podobnie i nawet ostatnio mu nerwy puściły, gdy chodziło o jego przyjaciółkę.
- Spokojnie Claire. Świruska siedzi zamknięta, nie jesteśmy aż tak głupi, żeby puścić ją luzem po Zoo przy tylu problemach. Gdzieś przy małpiarni, jeżeli dobrze pamiętam. - Sprecyzował jej domysły, aby się mogła lekko zrelaksować.
Przemilczał z skwaszoną miną, gdy kobiety zaczęły poruszać temat nieufności do akademii i potencjalnej zdrady z ich strony. Co mógł powiedzieć? Nawet grożenie we własnym gronie, że się im odpłacą jak ci spróbują, było zwykłym idiotyzmem. W tak przejebanej sytuacji w jakiej było Zoo nawet nie mieli jak o tym myśleć. Mogli co najwyżej liczyć naiwnie, że ludzie z Akademii nie będą takimi dupkami, za jakich ich ma.
Zmrużył lekko oczy, gdy temat zszedł na tą całą Lynx. Laska miała jaja, skoro puszczała transmisje w eter. Albo była po prostu walnięta i nieodpowiedzialna. Wątpił, żeby miała własną przenośną stację nadawczą, więc albo rzucała wiadomości przez krótkofalówkę, albo znalazła sobie jakąś antenę. Na pewno musiała mieć prąd. Zakładając drugą opcję, dużo ryzykowała, jeżeli transmisje były w regularnych odstępach czasu.
- Cześć Echo. - Przywitał się z blondynką, która do nich zawitała. Malcolm też wrócił, więc czas było się zbierać. - No dobra, ja spadam, wam życzę powodzenia. W razie czego na razie nie planuję wychodzić poza obóz, więc gdzieś powinienem się tu kręcić.
Pomachał dziewczynom i odwrócił się na pięcie. Ruszył w kierunku głównej alei, gdzie zdawało mu się, że widział Gaby.

@Claire Williams @Violet Tate @Mistrz Gry Maggie @Echo Puffin
Wiadomość od gracza
Max idzie viewtopic.php?t=571&start=30
Awatar użytkownika

Wyt

2

Sil

0

Zmy

1

Cha

1

Zre

2

Int

1

Szc

1

Nóż myśliwski, beretta m9 + 2 magazynki (30 naboi), zdjęcie rodzinne, stary, zmodyfikowany iPod, słuchawki douszne, krótkofalówka, plecak trekkingowy, ładowarka Dynamo, prowiant (batonik miodowo-żurawinowy, kawałek suchego mięsa, czekolada - 1 RŻ), latarka, karabinek Ruger 10/22-FS kal .22LR + 3 magazynki (23 naboje)
Zdrowa

Przy sobie:

Nóż myśliwski, beretta m9 + 2 magazynki (30 naboi), zdjęcie rodzinne, stary, zmodyfikowany iPod, słuchawki douszne, krótkofalówka, plecak trekkingowy, ładowarka Dynamo, prowiant (batonik miodowo-żurawinowy, kawałek suchego mięsa, czekolada - 1 RŻ), latarka, karabinek Ruger 10/22-FS kal .22LR + 3 magazynki (23 naboje)
Zdrowa
28
Zdrowa
Nóż myśliwski, beretta m9 + 2 magazynki (30 naboi), zdjęcie rodzinne, stary, zmodyfikowany iPod, słuchawki douszne, krótkofalówka, plecak trekkingowy, ładowarka Dynamo, prowiant (batonik miodowo-żurawinowy, kawałek suchego mięsa, czekolada - 1 RŻ), latarka, karabinek Ruger 10/22-FS kal .22LR + 3 magazynki (23 naboje)
Pokiwała głową do Maxa, kiedy doprecyzował, że Maddie siedziała zamknięta. Hm, no to wychodziło na to, że nie miała do końca aktualnych informacji, chociaż mówiąc tak szczerze, to nikt nie powiedział jej do końca, co się z nią działo. Założyła najwyraźniej błędnie, że wciąż była na wolności, jakakolwiek by ona nie była. Widać jednak, że ludzie tutaj, w zoo, wzięli sprawy w swoje ręce. Mogła tylko odetchnąć z ulgą, że postąpili mądrze. W międzyczasie podziało się kilka rzeczy. Po pierwsze Malcolm już wrócił, kilka innych osób się już zebrało i widać było, że grupa wyjazdowa już się szykuje do wyruszenia. Po drugie, podeszła do niej z powrotem Echo. Uśmiechnęła się do niej szczerze, gdy ta zwróciła fizycznie na nią uwagę.
— Hej, wszystko okej? — zapytała się dziewczyny odruchowo (nawet pomimo faktu, że blondynka sama ją o to zapytała), ale nie doczekała się od niej odpowiedzi, bo zaraz Max stwierdził, że idzie się zająć czymś innym. Przynajmniej takie podejrzewała miał zamiary. Nie chciał już rozmawiać, więc nie będzie go trzymała — Trzymaj się, Max — rzuciła Claire w jego kierunku, machając przy tym ręką na pożegnanie. Dopiero wtedy została sama z Echo na placu, przynajmniej na tyle sama na ile mogła, biorąc pod uwagę, że pewnie wciąż ktoś się trzymał w okolicy. Zaśmiała się lekko pod nosem.
— To może ja pierwsza - nie jest dobrze, jak sama wiesz, ale na szczęście nie ma nowych złych wieści. Vi rusza z resztą, Max zostaje. Rozmawialiśmy trochę o tej Akademii. Wciąż mam co do nich wątpliwości, ale nie mamy luksusu, by być wybrednymi. Mam tylko nadzieję, że ta cała sytuacja nie skończy się dla nas tragicznie, ale wierzę w naszych ludzi — powiedziała, kiwając głową w kierunku odjeżdżających pojazdów. W jednym z nich siedział Malcolm. Miała nadzieję, że jej obawy o widzenie go po raz ostatni się nie spełnią. Nie mogła w taki sposób myśleć.
— Maddie, ta dziewczyna, którą mamy wymienić na Axela i Mię, jak tylko ich grupa się z nami skontaktuje, jest podobno zamknięta gdzieś niedaleko małpiarni. Myślę, że warto sprawdzić, jak się trzyma. Będziemy z pewnością mieli kłopoty, jeśli coś jej się stało — zasugerowała Williams, obserwując przy tym reakcję Echo, lecz po chwili chwyciła ją nieco za ramię i pociągnęła za sobą, by ruszyć w kierunku... no nie była pewna, ale na szczęście zoo miało drogowskazy, więc pewno wkrótce znajdą właściwą drogę. Szła jednak bardzo powoli przez plac, co żeby jeszcze zagadać z Echo na spokojnie.
— Jen wzięła Connora i obiecała się nim zająć. Już i tak ma sporo na głowie, a jeszcze to. Będziemy musiały się jej jakoś potem odwdzięczyć, co myślisz? — zapytała się Puffin, zerkając na nią.

@Mistrz Gry Maggie
Informacja od Mistrza Gry
Teraz @Echo Puffin
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Zielona”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Zaloguj się